Ostatnie poprawki w kuchni i na domowej choince zwiastują zbliżającą się Wigilię. Gar tak nie mógł doczekać się Świętego Mikołaja i widoku reniferów ( żeby czasem nic go nie ominęlo), że spakował mnie, wsadził w samolot i tak oto razem nadajemy ze Skandynawii. A dokładnie ze Szwecji, bo podobno to właśnie od tutejszych dzieci (i niesfornych garów) Mikołaj zaczyna podróż przez Świat. Tak więc nie miałam wyjścia. Korzystając z okazji, zaczerpnęliśmy kilka inspiracji. Zupa rybna jest jedną z nich i moim zdaniem doskonale wpisuje się w charakter Świąt. Tradycyjnie na polską Wigilię jemy zupę grzybową lub barszcz czerwony- dlaczego nie spróbować zupy rybnej? To doskonała alternatywa dla poszukujących nowych, ciekawych smaków. Albo dla tych, którzy pierogowemu obżarstwu w hurtowych ilościach mówią stanowcze "nie" :).
Przepis na tę zupę pochodzi od mojej Mamy i jest to zdecydowanie najlepszy przepis na zupę rybną jaki widziałam. I smakowałam oczywiście :).
Magiczne składniki:
- 400 g filetu z dorsza
- 400 g filetu z łososia
- 1 duża, czerwona papryka
- 1 duża, żółta papryka
- 1/2 korzenia selera
- 2 marchewki
- 1 por
- 4 ziemniaki
- 1 mały kubek śmietany 18%
- pęczek kopru
- 1 kostka bulionu rybnego
- przyprawy: tymianek, sól, pieprz
- 3 łyżki oleju
Przygotowanie:
Wszystkie warzywa pokrój w kostkę i podsmaż w garnku na oleju (oprócz podsmażenia ziemniaków).
Dodaj tymianek i zalej wszystko ok 1 L wody. Teraz dodaj ziemniaki i 1 kostkę bulionu rybnego dla wzmocnienia smaku.Gotuj przez kilkanaście minut aby warzywa zmiękły.
Oba gatunki ryb pokrój w kostkę i dodaj do zupy. Następnie dodaj śmietanę i posiekany koper (musi być go duuużoooo). Całość gotuj jeszcze przez 10 minut.
Zupa potrzebuje czasu aby całkowicie przejść smakiem, dlatego polecam odstawić ją na jakieś 4h i dopiero spożyć.
Fantastyczna, nieprawdaż? :)
Abba jest dla Szwecji tym, czym Beatelsi dla Wielkiej Brytanii tj. legendą, znakiem firmowym, którym należy się chwalić przy każdej możliwej sposobności. Chociaż nie jest to może nuta świąteczna, to nie wyobrażam sobie aby zupa rybna nie szła w parze z muzyką tego zespołu. To jak opalać się w słońcu na tle jamajskiej fototapety. Tak, totalnie bez sensu ;)).
Abba- "Dancing queen"





