TRANSLATE

środa, 9 października 2013

Indyjsko- brytyjskie inspiracje: Kurczak tikka masala

Kurczak tikka masala to brytyjskie danie oparte na tradycyjnej kuchni indyjskiej, którego receptura ponoć powstała w latach 60' w Glasgow. Historia narodzin tego przepisu jest jednak sporna. Niemniej jest ono tak popularne na Wyspach, że stało się wręcz daniem narodowym Brytyjczyków. I trudno się dziwić. Połączenie kurczaka z kremowym sosem i paletą przypraw daje niezwykle charakterny smak. Samo przygotowanie zaś nie zajmuje dużo czasu. I tym sposobem na moim stole zagości dziś kurczak tikka masala :). Pędzę zatem do kuchni, bo już na samą myśl robię się głodna!

                                                              photo by Stuart Miles


PS: Aha, jeszcze tylko podam listę produktów ;)

Magiczne składniki:

- 1 pierś z kurczaka
- 1 kubek gęstego jogurtu 
- 1 cebula
- 2 pomidory
- 1 czerwona papryka
- 4 ząbki czosnku
- 1 limonka
- 2 łyżki stołowe oleju
- świeży imbir
- świeża papryczka chilli
- 1 łyżeczka od herbaty każdej z przypraw: kmin rzymski, ziarna kolendry, chilli w proszku, kurkuma, garam masala, sól, 

* garam masala to nic innego jak mieszanka prażonych razem przypraw: kmin, kolendra, czarny pieprz, kardamon, liść laurowy, goździki, cynamon, chilli i gałka muszkatołowa. Jeśli nie masz w domu gotowego zestawu ze sklepu, z powodzeniem możesz przygotować go samodzielnie. 

                                                            photo by Suvro Datta


Przygotowanie:

Zmieszaj ze sobą w misce: sproszkowaną kolendrę i chilli, kurkumę, świeży i starty imbir (kawałek wielkości ok. 3 cm) oraz przeciśnięte przez praskę 2 ząbki czosnku, szczyptę soli,  kmin rzymski, sok z połówki limonki i 2 łyżki oleju. Na koniec dodaj jogurt i wymieszaj wszystko ze sobą. Marynata do kurczaka jest gotowa! Teraz pozwól kurczakowi marynować się przez ok. 30 min.

Na patelni podsmaż na oleju pokrojoną cebulę i czerwoną paprykę. Dodaj mieszankę garam masala, tarty imbir, sprasowane 2 ząbki czosnku, kmin i sproszkowane nasiona kolendry. Kiedy warzywa się zeszklą, podlej je 1/4 szklanki wody. Sparzone pomidory obierz ze skóry i wydrąż nasiona. Je także pokrój i dodaj do patelni. 

Nasz kurczak tikka przeszedł cudownym aromatem zatem jest gotowy do smażenia. Rozgrzej dobrze patelnię (jeśli masz grillową, to jest to najlepszy wybór- jeśli nie, użyj zwykłej) i usmaż kurczaka w marynacie. Czas smażenia zależy od rodzaju patelni, dlatego ufam, że doskonale wiesz jak sprawdzić, czy mięso jest wysmażone. Oczywiście, że wiesz :).

Kiedy kurczak się ładnie podsmaży, dodaj go do patelni, na której znajdują się duszone uprzednio warzywa i wymieszaj wszystko ze sobą. 

Ja się zgapiłam i zapomniałam, że skończyła mi się świeża kolendra, ale jeśli Ty ją masz, posiekaj ją i posyp wierzch. Kurczaka możesz podać z ryżem lub chlebkiem naan. 

Cóż...nieskromnie mogę powiedzieć, że dzisiejsza tikka masala wyszła przepyszna...i to chyba moje najlepsze wydanie ever!! :))).



Dla urozmaicenia, dzisiejszy motyw muzyczny nie będzie związany z Indiami. Z resztą nie należę specjalnie do fanów bollywoodzkich dźwięków. Dla mnie są ok. na jakieś max 20 min...Za to będzie misz masz kulturowy, czyli nie kto inny jak Brandon Flowers (dla niewtajemniczonych: wokalista grupy The Killers) z solowego albumu (niezbyt świeżego już acz genialnego) pt. "Flamingo". Jak widać, z zespołem czy bez- Flowers i tak kosi konkurencję. No... przynajmniej mnie kosi na pewno :)).

Brandon Flowers- "Crossfire"




czwartek, 3 października 2013

Kuchenny, niezapomniany duet: Kurczak saute feat pieczone gruszki z serem pleśniowym. Co za melodia!

Złote liście mieniące się za oknem i dym z kominów unoszący się w powietrzu przypominają mi o nieuchronnie zbliżającym się zimnie. Siedzę opatulona kocykiem w moim kuchennym królestwie z kubkiem herbaty i czuję, że dopada mnie choroba. Droga chorobo: ciało to ty możesz sobie przejąć chwilowo, ale na pewno nie duszę i  nastrój! Dlatego uzbrojona w drewnianą łyżkę i pokrywę od gara niczym tarcza- zabieram się do roboty. Nie ma jedzenia sztucznych farfocli z reklam, zapakowanych w kolorowe słoiki! Może i nie jestem dziś wulkanem energii, ale mam pyszny, prosty przepis.

Słodycz gruszek z wytrawnym smakiem sera pleśniowego to jest romans stulecia. I to romans nie byle jaki, bo na tle kurczaka saute :)). Coś na ciepło, coś delikatnego i jak zwykle- na każdą okazję. Taka dolce vita na osłodę i okiełznanie jesieni. Zdecydowałam się na podanie gruszek w towarzystwie kurczaka saute, ponieważ nie chciałam aby drób dominował smakiem. Tak na prawdę stanowi tylko dopełnienie całości potrawy. Można? Można. ;). Nakład pracy jest minimalny, ale efekt...z resztą wypróbuj sam(a) :).

Magiczne składniki:

- 3 gruszki
- 100 g sera pleśniowego (ja użyłam błękitnego Lazura)
- 1 pierś z kurczaka
- 4 listki bazylii
- sól, pieprz cytrynowy
- kilka łyżek oliwy z oliwek

Przygotowanie: 

Gruszki umyj, przekroj na pół i usuń gniazda nasienne. Owoce przesmaruj delikatnie oliwą z oliwek i ułuż na każdej z połówek cienkie plastry sera pleśniowego. Wyłożoną papierem do pieczenia blachę z gruszkami włóż do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 stopni i piecz ok 30 min. Ser powienien się rozpuścić a gruszki nabrać miękkości.

Filet z kurczaka przekroj wzdłuż w lini poziomej, aby uzyskać 2 cieńsze plastry. Przypraw je solą i pieprzem cytrynowym. 
Do rozgrzewającej się na patelni oliwy dodaj kilka listków świeżej bazylii, aby ją zaromatyzować. Po kilku chwilach usuń bazylię i smaż filet aż do zarumienienia.

Filet z pieczonymi gruszkami polecam podawać na liściach rukoli skropionych oliwą z oliwek (jeśli masz smakową to tym lepiej) i z pomidorkami koktajlowymi. Dziś akurat nie mam tych koktajlowych, więc na potrzeby zdjęć dodaję zwykłe.

Niech smak będzie z Tobą :)





Jeśli ktoś nie słyszał o Janelle Monae, to ma sporo zaległości muzycznych do nadrobienia. Ta Amerykańska wokalistka właśnie wypuściła na rynek doskonały album " The Electric Lady" i to właśnie z niego pochodzi bujający utwór "Primetime". Janelle namieszała na muzycznej scenie już w 2009 r bardzo udanym numerem "Tightrope" w którego klipie do złudzenia przypominała przez ruch i stylizację Michaela Jacksona za czasów Jackson 5 :). Janelle- lecisz z melodią!!


Janelle Monae- "Primetime"


poniedziałek, 30 września 2013

Sposób na mielone: Pieczeń rzymska

Być może znasz to uczucie kiedy z godzin spędzonych w kuchni i pieczołowicie przygotowywanej potrawy wychodzi klops...I BARDZO DOBRZE.!! :) Klops, czyli innymi słowy pieczeń rzymska (szczerze mówiąc preferuję właśnie to określenie) jest bardzo porządana w naszym domu. W prawdzie nie ma nic wspólnego z Włochami i zapewne nikt tam o niej nie słyszał, (podobnie jak o rybie po grecku w Grecji) to jest to potrawa lubiana zarówno przez nas jak i naszych zachodnich sąsiadów z Niemiec. Tak, tak, pieczeń  niby z  Rzymu pochodzi niby z Niemiec :). Historia jej pochodzenia jest zdecydowanie bardziej skomplikowana niż sam przepis. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że przygotowanie pieczeni jest zbliżone do robienia kotletów mielonych. Mięso zgrabnie się klei w rękach zaś tymianek i majeranek nadają potrawie wyjątkowy aromat. Dla fanów niespodzianek typu Kinder jajko- jest w środku i jajko. Jednym słowem- cała rodzina może czuć się spełniona.

Niezbyt zdarną i zgrabną nazwę-klops- nadrabia smakiem i zastosowaniem. Na ciepło jest daniem obiadowym zaś na zimno, fantastyczną wędliną na kanapkę. Wędrując między lodówkami z wędliną często tracę apetyt na sam widok, ponieważ to co się tam znajduje, woła o pomstę do nieba. Albo jakością, albo ceną. A gdy tak sobie już chodzę i pomstuję, to ludzie dziwnie patrzą ;) Więc z tą pomstewką wracam sobie do domku i robię delikatesy S.A.M.A. Każda samodzielnie przygotowana pieczeń czy schab będzie po stokroć lepsza niż najpiękniej wyglądająca wędlina na wystawie. Bo robisz ją Ty.

Dzieło w procesie siedzi w piecu a ja skrobę coś o składnikach i przygotowaniu.

Magiczne składniki:

- 70 dag mięsa mielonego wołowo- wieprzowego
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- 1 kajzerka
- 4 jajka
- sól
- pieprz
- tymianek
- majeranek
- natka pietruszki
- pół szklanki mleka
- bułka tarta

Przygotowanie: 

Mięso mielone połącz z posiekaną cebulą i przepuszczonym przez praskę czosnkiem. Kajzerkę zamocz w mleku aby naciągnęła cały płyn. Rozdrobnij ją i dodaj do mięsnej masy. Przypraw solą, pieprzem, majerankiem, tymiankiem. Posiekaj odrobinę natki pietruszki i dodaj do reszty. Całość podsyp połową szklanki bułki tartej i dodaj 1 surowe jajko. Wyrabiaj masę aż do połączenia składników.

W międzyczasie ugotuj 3 jajka na twardo i wysmaruj formę do pieczenia tłuszczem z podsypaną bułką tartą. 
Osobiście polecam niewielką keksówkę, ponieważ jest poręczna i nadaje pieczeni ładny kształt.

Na wysmarowanej formie ułóż do połowy mięso. Ugotowane na twardo jajka ułóż na mięsie wzdłuż  keksówki i przykryj pozostałą warstwą mięsa. Staraj się, aby wierzchnia wartwa była równa i gładka.

Formę wstaw do pieca na ok godzinę w temparaturze 180 stopni. Pieczeń powinna być dobrze zarumieniona z wierzchu.




Na muzyczny początek tygodnia proponuję coś stonowanego. Na szaleństwo jeszcze przyjdzie czas :). Birdy, wokalistka obdarzona ciekawym i delikatnym głosem podbiła serca fanów swoim "People help the people". Jej kolejny singiel "1901" jest równie dobry i emocjonalny jak poprzedni. Dziś będzie dotrzymywała mi towarzystwa i chyba na tym numerze się nie skończy :).

Birdy- " 1901"

                         

piątek, 27 września 2013

Tarte pissaladière: pomysł na obiad i imprezowy finger food jednocześnie

Przygotowując się do publikacji dzisiejszego posta, zastanawiałam się jak go skategoryzować- czy jako danie obiadowe czy jako kolejną część "ekspresowego podjęcia gości". Wybór padł na obie opcje. Dziś tarta pissaladière występuje u mnie w roli obiadu, ale kiedy pokroi się ją na mniejsze kwadraciki, powstaje nam smakowity, imprezowy finger food. Tak więc sprawa rozwiązana :).

Tartę można przygotować na dwojaki sposób: na cieście do pizzy i na cieście francuskim. Jeśli masz więcej czasu i chęci, możesz się pobawić z ciastem w stylu pizzy. Ja uwielbiam ciasto francuskie, kochane, kruche ciasteczko, które odkłada mi się na bokach i na tyłku ;)). Zdecydowanie skorzystam z opcji mrożonej.
Idealnie zgrane trio smakowe- złota cebulka, anchois i czarne oliwki to zdecydowanie mój żywioł. Z resztą w ogóle bardzo lubię, kiedy kuchnia jest prosta i skromna, ale za to skomponowana ze składników najwyższej jakości. 

Może zdarzyć się tak, że wśród Twoich znajomych są wegetarianie lub osoby, które nie lubią anchois. Nie każdy musi je lubić, bo mają bardzo intensywny smak i zapach. Jako alternatywę, proponuję zastąpić je, przynajmniej w części, suszonymi pomidorami. Kuchnia nie lubi nudy, więc nie przejmuj się i kombinuj. W końcu nigdzie nie jest napisane, że każdego przepisu musimy się trzymać jak przykazań.


Magiczne składniki:

- 1 opakowanie mrożonego ciasta francuskiego
- 3-4 duże, złociste cebule 
- mały słoiczek oliwek
- pieprz, tymianek
- oliwa z oliwek

Przygotowanie:

Cebulę pokrój w piórka i wrzuć na rozgrzaną patelnię z 3 łyżkami oliwy. Duś ją długo i na wolnym ogniu, aż zmięknie i nabierze złocistego koloru (to może trwać nawet 30-40 min). 

Rozwiń ciasto francuskie. Nie musisz go wałkować, ponieważ ma idealną wielkość i grubość. Zawiń brzegi ciasta z każdej ze stron, jak na pizzy. Kiedy cebula będzie gotowa, rozłóż ją równomiernie na cieście. Wyjmij i odsącz na ręczniku papierowym fileciki anchois. Ułóż je na cebuli w taki sposób, aby tworzyły kształt rombów (bądź kratki). W środku każdego rombu umieść oliwkę. Posyp odrobiną pieprzu i tymiankiem. Opcjonalnie możesz posmarować krawędzie tarty żółtkiem lub mlekiem, aby była błyszcząca.

Piekarnik nagrzej do temperatury 190 stopni i piecz tartę przez ok 30 min. Powinna się zezłocić i lekko unieść.

                 




Muzycznie, dzisiejszy odcinek sponsoruje literka "H" jak Henry Krinkle. Przyssałam się do tego numeru kilka miesięcy temu i mi nie odpuszcza. Dobry chill na dobrze zapowiadający się weekend :). No to baw się dobrze, "jedz, módl się i kochaj" ;)).

Henry Krinkle- "Stay"

                                    






czwartek, 26 września 2013

Tym śniadaniowym bukietem kwiatów zdobędziesz jej serce ;))

Dawno, dawno temu żyła sobie księżniczka, która dowiedziała się, że droga do serca mężczyzny wiedzie przez jego żołądek... Właśnie. Piękny początek historii, który można spokojnie odwrócić i powiedzieć, że droga do serca kobiety TEŻ wiedzie przez żołądek. Facet, który potrafi zrobić śniadanie z jakkolwiek koślawo pokrojonymi pomidorami (ale z całego serca) zawsze będzie miał u mnie taaaaakiego plusa. I chyba nie tylko u mnie. Bo kto w sobotni poranek nie chciałby aby podano mu śniadanie do łóżka? I do tego jeszcze bez okazji? I wszystko jasne :). Dlatego- Panowie-  nie wkładamy tych historii między bajki tylko zakładamy seksowne fartuszki i do dzieła :).

Pomysłów na śniadanie nie brakuje, od kanapek aż po owsiankę- jest w czym wybierać. Pomysł, którym chcę się podzielić jest- chyba jak zwykle- bardzo prosty. Jego atutem jest nie tylko smak, ale wyszukana, niecodzienna forma. I nie musisz być artystą- plastykiem, aby go zrobić. Ja jestem raczej na bakier z tego typu rzeczami, więc jestem gwarantem tego, że i Tobie się uda :)). Tak rozpoczęty poranek, musi być dobrą wróżbą na cały dzień. Uroczy bukiet z warzyw, jajka, serka, tuńczyka i szynki możesz zaserwować bliskiej osobie bez żadnej okazji i na pewno będzie miło zaskoczona. Jest szansa, że odwdzięczy się buziakiem :). No to lecimy z magicznymi składnikami.

Magiczne składniki:

- 3 pomidorki śliwkowe
- 1 serek twarogowy, granulowany
- 1 puszka tuńczyka w kawałkach, w sosie własnym
- szynka parmeńska lub szwarcwaldzka
-  2 jajka
- 2 łodygi selera naciowego
- sól, pieprz czarny i cytrynowy
- opcjonalnie: łyżeczka majonezu do tuńczyka z twarożkiem

Przygotowanie:

Jajka ugotuj na twardo. W między czasie natnij pomidory od czubka, ale nie nacinaj na całej długości. Musi zostać część łączenia połówek. Łyżeczką od herbaty wydrąż ostrożnie miąższ, aby nie uszkodzić warzywa. Kiedy już to zrobisz, możesz naciąć resztę pomidora "na krzyż", aby powstała forma otwartego tulipana. 

Połącz ze sobą twarożek, tuńczyka i przypraw solą i pieprzem (jeśli lubisz, dodaj też łyżeczkę majonezu). Farszem wypełnij wnętrze pomidora. Łodygi selera pokrój na cieńsze słupki i doczep u dołu pomidora.
To jeden rodzaj kwiatu już mamy.

Obrane jajko przekrój u nasady, aby było widoczne żółtko. Obwiń je dookoła plastrami szynki, aby stworzyły formę płatków. Wykałaczka nie będzie Ci potrzebna, ponieważ szynka trzyma się bardzo dobrze. Podobnie jak w poprzednim przypadku, dodaj łodygę selera.
No i jak efekt?

                     




Brodka śpiewa w jednym z numerów "do mnie mów, bo ja chcę twoje słowa jeść"- z takim śniadaniem to najpierw można zjeść ten bukiet a najwyżej później słowa ;)). Żartuję :). Utwór jest świetny z resztą jak cała płyta, dlatego dziś muzycznie-erotycznie "Saute" Moniki Brodki.

Monika Brodka- "Saute"